O autorze
Od architektury domów do architektury informacji. Byłem architektem awangardowym, grafikiem, pisałem do Playboya… aż pewnego razu wraz z Markiem Kościkiewiczem wymyśliliśmy magazyn popkulturalny Machina. Ach, Machina. Byłem jej naczelnym i art-directorem. Zrobiliśmy dużo fajnych rzeczy – teksty popularyzowały sztukę, dawały wytchnienie w popie, grafika była wspaniała, do pisma dodawaliśmy kiełbasę albo CD z własnymi składankami. Byliśmy subiektywni. W Machine zaczął się Internet. Był 1998 rok. Papier nie miał w sobie przyszłości. Zrobiłem pierwszą w Polsce gazetę w Internecie i sprzedałem ten pomysł Tomkowi Kolbuszowi z Onetu. A w 2000 roku zostałem architektem portalu Onet.pl. Odpowiadałem za całe projektowanie, grafikę, architekturę informacji, pomysły serwisów. Tak zbudowaliśmy wygląd polskiego Internetu. Będzie więc o projektowaniu jako filozofii tworzenia rzeczy, które działają – psychologii, edukacji, prawie, wojnie i polityce. Dla moich 3 synów i mądrej córki.

Obrona kobiet: Feminizm to też rodzaj rasizmu

Sam fakt rozróżniania płci w prawie oraz w akcjach społecznych prowadzi do pogłębienia podziałów i uwypuklenia ról społecznych. Feministki nie walczą o równouprawnienie, a walczą o specjalne prawa dla podklasy gatunku Homo nazywanej kobietami. Inne podklasy - homoseksualiści, mężczyźni, czarni, Żydzi, masoni, ojcowie etc. je nie interesują, nawet jeśli spotykają się z innymi upośledzeniami.

Jestem liberałem i wolność i prawa jednostki są mi szczególnie drogie.
Ja bym wolał, by prawo nie było klasowe czy rasistowskie. By podmiotem prawa był człowiek jako grupa ogólna. Co najwyżej szczególną troską otoczone byłyby grupy naturalnie słabsze lub upośledzone – jak dzieci, inwalidzi lub szaleńcy.
Czyli na przykład:
1. Emerytura należy się obywatelowi Polski od 67 roku (bez rozróżnienia płci).
2. Gwałt jest rodzajem ciężkiego pobicia z uszkodzeniem ciała i podobnie jest traktowany w prawie karnym. Także w zakresie współuczestnictwa czy odszkodowań.
3. Przemoc w domu jest karana jak każda przemoc. Bez rozróżnienia płci.
4. W przypadku rozwodu, prawa rodzicielskie należą się w jednakowym stopniu obojgu rodziców.
5. Ogólnie – w prawie rodzinnym powinny być zniesione różnice w traktowaniu obojga rodziców.
6. Prawa do adopcji dzieci mają związki dwóch osób, które udokumentowały swą trwałość, mają środki i umiejętności, by wychowywać dzieci. Nigdzie nie ma słowa o płci czy sposobach uprawiania seksu przez partnerów.
7. Urlopy wychowawcze są dostępne dla obojga rodziców i są podobnie wpisywane do stażu emerytalnego.
8. Przepisy BHP i tym podobne powinny odnosić się do konkretnych uwarunkowań fizycznych – jak wzrost, waga, choroby kręgosłupa etc, a nie ogólnie płci (mogą występować specyficzne uwarunkowania fizjologiczne występujące u osobników jednej z płci, ale warunkiem jest ich wystąpienie – np. miesiączka).
Jeżeli u mężczyzny sprośny komplement w stosunku do współpracownicy uznajemy za molestowanie seksualne, to za takie należy uznać wszelkie atrybuty stroju podkreślające seksualność: wysokie obcasy, krótkie sukienki, makijaż, długie włosy (ale też obcisłe spodnie i goła klata) etc – bo są to działania zmierzające do uzyskania wymiernych korzyści społecznych i towarzyskich za pomocą seksualności i są takim samym molestowaniem, jak gwizdanie na seksi kobietę. W tym przypadku wylewamy dziecko z kąpielą – bo seksualność jest integralną częścią naszej kultury. A robienie kariery przez łóżko przez kobiety jest jedną z popularniejszych strategii (kiedyś często jedyną) uzyskania wysokiej pozycji społecznej – i występuje w podobnym natężeniu u pawianów i szympansów.
Dlatego, gdy mamy z tą cechą naszej kultury walczyć – promujmy neutralne ubrania w biurach (a na pewno bez wysokich obcasów )
Koncept nazw stanowisk, który rozróżnia płeć jest fatalny – ponieważ oznacza, że psycholożka, to ktoś o innych kwalifikacjach niż pani psycholog. Może niższych, może wyższych, ale na pewno innych z powodu płci. A jak innych, to znaczy, że różnica w płacach jest zasadna. Według rynku.
Tak więc Ministra Mucha nie jest normalnym Ministrem Sportu, tylko ministrem-kobietą o innych kwalifikacjach niż normalny minister sportu.
Dalszy konsekwentny rozwój ruchu feministycznego w wersji na przykład opisanej przez socjolożkę (bo przecież nie socjologa) Annę Dryjańską z Feminoteki prowadzi do apartheidu – z różnymi prawami i obowiązkami dla płci, z wagonami metra „tylko dla kobiet” ale też „tylko dla mężczyzn”. Z mieszkaniami z oddzielnymi strefami, z oddzielnymi urzędami, szpitalami, szkołami, dzielnicami (zwanymi inaczej ghettami)…
Proszę zauważyć, jak wiele takich instytucji istniało lub istnieje obecnie, szczególnie np. w krajach muzułmańskich lub innych z kulturą, którą przyjęło się u nas nazywać „średniowieczną”.
Dalszy postęp to powrót do tradycji (sic) apartheidu dla innych grup – skład metra wzbogaci się kolejne wagony „tylko dla Żydów” albo „tylko dla mniejszości seksualnych” oraz „tylko dla Polaków Od Helu”oraz „tylko dla ateistów”.
Daleko mi więc równie do Pana Gowina jak do Pani Dryjańskiej. Mój świat byłby zbudowany raczej na osobistych zaletach poszczególnych ludzi, a nie stereotypowych rolach płciowych przypisanych, czy to przez prawicowych konserwatystów, czy to feministki.
Trwa ładowanie komentarzy...